https://independenttrader.pl/przyszlosc-rynku-kryptowalut.html

(...)

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Od 1971 roku banki centralne całego świata mają monopol na nieskrępowany niczym dodruk waluty w zależności od potrzeb. Manipulacja zarówno podażą walut, jak i stopami procentowymi, umożliwiła ogromny transfer majątku z klasy średniej w ręce 1% najbogatszej części społeczeństwa, zazwyczaj ściśle powiązanego z sektorem finansowym.

Popularyzacja kryptowalut i (być może z czasem) odejście przez społeczeństwa od walut kontrolowanych przez banki centralne oznaczałyby utratę kontroli nad kurą znoszącą złote jajka. Moim zdaniem kartel bankowy w żadnym wypadku na to nie pozwoli. Najprawdopodobniej kolejny kryzys finansowy, naturalny czy sztucznie wywołany, zostanie wykorzystany jako uzasadnienie do pełnej regulacji rynku kryptowalut. Ani obecne kryptowaluty, ani nowopowstające nie zostaną zakazane, ale dokonywanie realnych transakcji finansowych będzie najprawdopodobniej prawnie ograniczone do walut emitowanych przez rządy poszczególnych krajów i ich banki centralne oraz kilku kryptowalut, które będą mogły być ściśle monitorowane.

Co więcej, uważam, że z czasem poszczególne rządy staną się zwolennikami kryptowalut, gdyż ich powszechne zastosowanie może ułatwić eliminację gotówki oraz zacieśnienie kontroli nad jednostką. Wszystko oczywiście w imię prania brudnych pieniędzy i walki z przestępczością.